wtorek, 21 grudnia 2010

CARMEL

4 komentarze :
 
  Now, I'm going to Zakopane by train, so I thought that I can open my laptop on really nice bed and finally write something. I've some new photos, so maybe for 3 new notes will be perfect! :) Ok, but not ahead of the facts and so look in this post will be truly caramel. But after that I want to mention the wonderful winter, which is outside the window and in a way that makes me very mad. With the weather changes from day to day I'm sick again. I'm leaving the same two days in school and I am aware going to areas, or mountains. At the beginning of the Bieszczady Mountains, and at the end of the Carpathians - my hometown. Concluding the bullshit already, move on to more specific parts of notes.
Chole put on a good trend so nice colors like beige, caramels, powder pink and all the nude colors that one word I can say, I'm adoring them! In today's post, might not be extravagant and all that stuff, and besides, a great philosophy in my "stylizations" usually does not exist, are negligible and will ease. Under the guise of my nice and warm beige sweater in shades of caramel. Anyway, as you see in the pictures is not only the color it is today, but also black, which always accompanies me to think ... Well, maybe not always, but really offten.
GREETS all welcome and finish this a little bit boring note, also giving a large dose of photos.
 ***
Właśnie jadę pociągiem do Zakopanego, więc postanowiłam otworzyć na moim pięknym łóżeczku laptopa i w końcu coś napisać. Zdjęć mam parę, więc na jakieś 3 notki starczy idealnie :) No, ale nie wyprzedzając faktów itd. ukaże wam się w tym poście iście karmelowy look. Chcę jednak wspomnieć również o cudownej zimie, która jest za oknem i w pewien sposób doprowadza mnie tym samym do szału.  Dzięki zmianom pogody z dnia na dzień jestem znów chora. Opuszczam tym samym 2 dni szkoły i gnam w znane mi tereny, czyli góry. Na początek Bieszczady, a pod koniec roku Karpaty - moje rodzinne strony. Kończąc już te farmazony, przechodzę do konkretniejszej części notki.
Chole na dobre wprowadziła trend tak przyjemnych kolorów jak beże, karmele, pudrowe róże i wszystkie kolory nude, które jednym słowem ubóstwiam! W dzisiejszym poście, może nie będzie ekstrawagancji i takich tam, zresztą jakiś wielkich filozofii w moich "stylizacjach" przeważnie nie ma, są znikome; będzie prostota. Pod beżowym płaszczykiem mam cieplutki sweterek w odcieniu karmelu. Zresztą jak widzicie na zdjęciach nie tylko ten kolor jest dziś, ale także czerń, która towarzyszy mi chyba zawsze... No może nie zawsze.Pozdrawiam wszystkich serdecznie i kończę tą nudnawą notkę, dając również sporą dawkę zdjęć. 
But if we talking about photos, they're from this Saturaday. I was with my friend. Was really cold, so first we drunk hot tea in McCafe, then we went to Kakao Republika, but I all the time say "coco" republika, where we drunk really good hot chocolate. I remember that was coco malibu, mmmhmm. More & more pics!
Ale jeżeli mowa o zdjęciach, to pochodzą one z zeszłej soboty. Byłam z kumpelą. Było naprawdę zimno, więc na początek ogrzałyśmy się ciepłą herbatą w McCafe, a potem poszłyśmy do Kakao Republika (Poznań), ale ciągle mówię "coco" republika, jakoś tak lepiej brzmi.. W każdym bądź razie wypiłyśmy gorącą czekoladę. Pamiętam, że była to czekolada malibu z wiórkami kokosowymi, mmmmhmm. Więcej & więcej zdjęć!
 Merry XMAS! :*

wear:
coat ?WGO?
sweater H&M
legging ZARA
wedges H&M
bag STRADIVARIUS (SPAIN)
watch RIVER ISLAND
jelly MIX OF BRANDS




xoxo Sandra.

4 komentarze :

  1. these pictures are adorable. i'm so jealous of you and your snow, i wish we could get some here. hot chocolate and snow sounds lovely!

    OdpowiedzUsuń