poniedziałek, 13 grudnia 2010

Winter outside, but I can't wait for the summer!

6 komentarzy :
 
   Cold days, falling snow, alternating with the rain, which then makes good ice on the roads and sidewalks! Yes, yes, hello winter! With just such a behavior like a typical cold winter, I didn't go to school today, simply because the bus didn't come, though I waited over an hour at the bus stop.
Like complaining that, as this might be, but on the other hand one more day at home sooo suits me. Although science is waiting for me, you have to take in hand, I am doing everything stoically. Totally not me.
On Friday, in the end I did just some "sessions". Now there are more, more and more! You can convince the effect in this and future postes!
As for the "fashion", which prevails now on the streets of Poznan, this is actually a total mishmash of everything. Like fur, fur hats, fur coats a la Burberry trench coats and padded ... somewhere along the way we see everyday have fake Uggy, Emus and more. Down jackets most welcome in so-cold days like this:)People think in the end they began to celebrate fashion, find your own style and don't worry about what others are saying. Actually, welcome to high school, totally turning point in the life of a young human!

Mroźne dni, padający śnieg, na przemian z deszczem, który potem powoduje niezłe lodowisko na drogach i chodnikach! Tak, tak witaj zimo! Dzięki właśnie takim zachowaniom niby typowej mroźnej zimy, nie poszłam dziś do szkoły, bo po prostu autobus się nie zjawił, choć czekałam ponad godzinę na przystanku.
Niby narzekam, że jak to tak może być, ale z drugiej strony jeszcze jeden dzień w domu bardzoo mi odpowiada. Mimo iż czeka na mnie nauka, trzeba się wziąć w garść, ja wszystko robię ze stoickim spokojem. Całkowicie jak nie ja. 
W piątek w końcu zrobiłam jakąś tam "sesje". Teraz będzie ich więcej, więcej i więcej! Przekonać możecie się efektów w tej i przyszłych notkach! 
Co do "mody", która panuje teraz na poznańskich uliczkach, to jest właściwie totalny miszmasz wszystkiego. Niby futra, futrzane czapy, kożuchy a la Burberry, czy ocieplane trencze... gdzieś po drodze ujrzymy już codzienne fake Uggy, Emu i nie tylko. Puchowe kurtki jak najbardziej mile widziane, w tak mroźne dni jak te :)
Ludzie chyba w końcu zaczęli się bawić modą, szukać własnych stylów i nie przejmować to co mówią inni. Właściwie to witamy w liceum, totalnie przełomowym momencie w życiu młodego człowieka.
me & mum :)
Chcę podziękować Stylio za bycie w Day Best'ach! :)
Thx Stylio!

coat H&M
legging ZARA
wedges H&M
bag PEPE JEANS
hat H&M
jelly MIX OF BRANDS
watch RIVER ISLAND

xoxo Sandra

6 komentarzy :

  1. Super ;) skąd torebka? ;) szkoda, że nie zrobiłaś zdjęć tego co masz pod płaszczykiem, widzę chyba jakiś biały sweterek ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. z Pepe Jeans. zapomniałam zaraz napiszę co jest skąd :)
    a w przyszłym poście, co pod spodem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetną masz torebkę i czapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Love your hat! Lovely outfit :)

    x Camilla

    http://millamos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Your coat is wonderful !
    And your blog too ! Your outfits are amazing !
    I will follaw you!
    Can you give me your first impressions of mine ? :)
    Thank you !

    small-plastic-duck.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. love you sandra!!
    and youre style
    tell me, where do you get all that money to buy all those clothes!?! i need to know your secret

    OdpowiedzUsuń