poniedziałek, 26 września 2011

DOLCE FAR NIENTE: black, long dress in Cecina.

11 komentarzy :
 
 Hello dear friends! It's late, but I decided to write a little bit after 11 days of absence :) My trip to sunny Tuscany was amazing! While there was not thinking about problems, school, anything that is connected to at least a small extent of negative things. It was a real holiday, including exactly what I needed. I have so much to tell you that you can expect for some 3 notes from Italy (outfits, what I saw, what I ate, etc.;)). Wondered how long it all to share, because the pictures I've really a lot ... probably from 2000 :D Of course I'll try to show even though some of them. 
Today pictures of the Ligurian Sea, the town of Cecina exactly. We were there two days in a row, the second we were taking sun quite intensely, but now, despite the hot sun in the afternoon it got quite cold, due to a quite frosty wind. I dreamed of pictures by the sea in a dress that I bought at the beginning of the year but never had the occasion to put it. Yes, yes .. there is no way to buy a thing and wait until the "matures":)

Witajcie moi drodzy! Jest już późno, ale postanowiłam napisać co nieco po 11 dniach nieobecności :) Moja podróż do słonecznej Toskanii była niesamowita! Będąc tam nie myślałam o problemach, szkole, o niczym co jest związane w choćby małym stopniu z negatywnymi rzeczami. To były prawdziwe wakacje, takie jakich dokładnie potrzebowałam. Mam Wam tyle do opowiedzenia, iż możecie się spodziewać jeszcze jakiś 3 notek z Włoch (outfity, co widziałam, co zjadłam itd. ;)). Długo się zastanawiałam jak to wszystko podzielić,  bo zdjęć mam naprawdę dużo ... chyba z 2 tysiące :D Oczywiście postaram się pokazać choć kilka z nich.
Dziś zdjęcia z nad morza Liguryjskiego, dokładnie miejscowości Cecina. Byłyśmy tam dwa dni pod rząd, drugiego dość intensywnie się opalałyśmy, ale już popołudniu mimo upalnego słońca zrobiło się dość chłodno, a to za sprawą mroźnego wręcz wiatru. 
Marzyły mi się zdjęcia nad morzem w sukni, którą kupiłam na początku tego roku, ale nigdy nie miałam okazji jej włożyć. Tak, tak.. nie ma jak kupić jakąś rzecz i czekać aż "dojrzeje" :)
I WAS WEARING:
dress STRADIVARIUS
sandals MUM'S
nacklace GIFT
watch CASIO


xoxo, Sandra.

11 komentarzy :

  1. Piękna jest ta sukienka, wydaje się taka lekka jak tak powiewa na wietrze, ślicznie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne zdjecia!Slicznie Ci w tej maxi!! Pozdrawiam i zapraszam do mnie www.saymejustine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądasz świetnie :)


    www.hellomaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. O raaany, co za widoki! W sameym widoku można się zakochać a kiedy stoi tam taka Panna w zwiewnej czarnej sukni i kusi niczym nimfa, to już w ogóle! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. stunning dress!! and love your necklace!! (:

    lepinkbow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń