As I announced in yesterday's post - I secluded in my room today. I leave the house only when I have to go out with a dog or even when to do snapshots. No snow, but the wind last is an integral part of the weather. In vain I tried to do something with my hair, because after a few seconds I had a real mess on my head. For present, how windy and gloomy day I chose shades of caramel. Leather jacket and warm caramel, loose sweater. Accessories are in shades of gold and black. Like this? For the photos anyway, as always, thank you Carolina, which now fell to me for tea.
Tomorrow morning I plan to do for you my list of "Top 10 events of 2011": D I hope that the plan is successful and the note appears. I am curious, what will on this list.You may have any suggestions?
Tak jak zapowiadałam we wczorajszym poście - zaszyłam się dziś w
swoim pokoju. Z domu wychodzę tylko wtedy kiedy muszę wyjść z psem lub
jeszcze w przypadku zrobienia szybkich zdjęć. Śniegu nie ma, ale wiatr
ostatnio jest nieodłącznym elementem pogody. Nadaremno starałam się
zrobić coś z moimi włosami, bo po paru sekundach miałam istny bałagan na
głowie. Na dzisiejszy jakże wietrzny i ponury dzień wybrałam odcienie karmelu. Skórzana, ciepła kurteczka i karmelowy, luźny sweter. Dodatki zostają w odcieniu złota i czerni. Podoba się? Za zdjęcia zresztą jak zawsze dziękuję Karolinie, która dziś wpadła do mnie na herbatkę.
Jutro z rana planuję zrobić dla Was moją listę "Top 10 wydarzeń 2011 roku" :D Mam nadzieję, że plan się powiedzie i notka się ukaże. Sama jestem ciekawa, co się na niej znajdzie. Macie może jakieś propozycje?











