Today, I experience a veritable apogeom. Preparing for tomorrow's test of Polish last refine all the details of the evening tomorrow ... But somehow, I give my opinion and I won't say how bad now it is, because is not! :) In those days I feel like the easiest, most comfortable sets, in which I was assured that no attire will not make me problems in movement. So I picked a great white sweater and simple black leggings with suede inserts inside. Equally simple, gold and black accessories.
Anyway, today we have twenty-ninth day of February. That day happens to be one for 4 years. My watch did trick me in school I wrote that we have 1st March ;) Nevertheless, the 29th February refers as a successful and very crazy, and how you spent the day like?
Dziś przeżywam istne apogeom. Przygotowania do jutrzejszego testu z polskiego, ostatnie dopieszczanie wszystkich detali związanych z jutrzejszym wieczorkiem... Ale jakoś daję radę i nie będę Wam narzekać ;) W takie dni mam ochotę na najprostsze, najwygodniejsze zestawy, w których będę miała pewność, iż żadne fatałaszki nie będą sprawiać mi problemu w poruszaniu się. Dlatego wybrałam wielki, biały sweter i proste czarne leginsy z zamszowymi wstawkami wewnątrz. Równie proste, złoto-czarne dodatki.
Tak poza tym dziś mamy 29 dzień lutego. Taki dzień zdarza się jeden na 4 lata. Mój zegarek zrobił mi figla i w szkole pisałam, iż mamy 1 marca ;) Mimo to 29 lutego zaliczam do udanych i niezwykle zwariowanych, a Wy jak spędziliście ten dzień?







