sobota, 10 stycznia 2015

10.01.2015| MY FAV CARMERL COAT

11 komentarzy :
 
Last time, when I wasn't on my blog, when I used to do shopping - I all the time had my "must have" list on my mind. Right now I put all attention on very classy and simple things (how I already said in last post ;)). One of the things about which I have long dreamed of was a long, beige coat like this flagship model from MaxMara. In the end, I managed to get him at the beginning of sales, in the first week of December.
Although it is pleasant to the touch, it's unfortunately also quite thin for these winter days.In addition, it has no buttons, just little hook. In Poznan, albeit in vain to look for winter, because the weather is more like in early spring or advanced autumn. 
I decided to present you my first look with my favorite coat, kept in the colors - beige and black. Zara sweater is a real gem, which I already have for good two years.  It might look simply, but gold thread, back slit and lace trim doesn't allow to the set to be too boring and obvious ;) As for the extras - remained on the gold-pearl earrings and vintage purse.
How do you like it? Take these pictures for us was quite difficult because of the strong wind ... I hope that you will appreciate them anyway :) Have a nice evening, dear !! :)

Przez ostatni czas, kiedy nie było mnie na blogu, robiąc zakupy skupiałam się na swojej liście must have. Stawiam na klasykę, prostotę, jak to podkreśliłam w poprzednim poście. Jedną z rzeczy, o jakiej od dawna marzyłam, to dłuższy, beżowy płaszcz niczym ten sztandarowy model od MaxMara. W końcu udało mi się go dorwać na początku wyprzedaży, w pierwszym tygodniu grudnia.
Mimo, że jest przyjemny w dotyku, mięciutki, to niestety także dość cienki jak na zimowe dni. Na dodatek nie posiada on guzików, a jedynie haftkę. W Poznaniu co prawda na próżno poszukiwać zimy, bo pogoda bardziej przypomina mi początek wiosny bądź zaawansowaną jesień.
Postanowiłam zaprezentować Wam mój pierwszy look z ulubionym płaszczem, utrzymanym w kolorystyce beżu oraz czerni. Sweterek z Zary to istna perełka, którą posiadam już z dobre dwa lata. Niby prosty, a jednak złota nitka, rozcięcie z tyłu oraz ozdobna koronka nie pozwalają, aby zestaw był zbyt nudny i oczywisty ;) Co do dodatków - pozostałam przy złoto-perłowych kolczykach oraz vintage torebce.
Jak Wam się podoba? Niestety wykonanie zdjęć było dla nas dość trudne, z powodu silnego wiatru... Mam nadzieję, że mimo to docenicie je :) Miłego wieczoru kochani!! :)
 I WAS WEARING:
coat MOHITO
shoes MANGO
bag VINTAGE BAG
sweater ZARA
pants BERSHKA




xoxo, 
                Sandra

11 komentarzy :

  1. Zakochałam się w tym płaszczu!^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknaś ;-) Uwieeelbiam takie pudrowe kolorki! Świetnie wyglądasz!
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny płaszcz i torebka :* <3

    OdpowiedzUsuń
  4. beżowy płaszcz to niezbędnik w tym sezonie, ale nigdy nie wyjdzie z mody !
    sama mam od niedawna i nie moge się z nim rozstać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, płaszczyk jest po prostu fantastyczny :) Obecnie również jestem na komponowaniu swojej idealnej garderoby, zobaczymy jak mi to wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny zestaw, fajnie dobrana stylem torebka do sweterka, co powiesz kochana na wspólną obserwację ?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię karmelowe, beżowe płaszcze. Pozdrowienia z Poznania:)

    OdpowiedzUsuń