piątek, 6 listopada 2015

06.11.2015| WILD AUTUMN ROSES

7 komentarzy :
 
 
 Last time you probably got used to the fact that the posts appear on average once a week. I think it's a time to change that a little bit, and this is due to new ideas about topics that will appear here :) I decided to add some popular everywhere - "lifestyle". Posts will be about cooking, cosmetics, but also long-unseen notes about interesting spots in my city (which were very popular). 
You will be able to see everything (new changes) on the blog in a few days :)
Weather outside is truly autumn. When I met on Thursday with Zuza (my friend and photographer), I wasn't sure if photos will be ok. Over the Poznan for few days "hanging" thick fog. It turned out, however, that the weather was perfect for photos.
Not dazzling sun (which I truly hate during photoshoots - you can't look normal with blinking eyes and the color is not satisfactory), fog was like a blende for photographer, so not that bad huh? ;)

Ostatnim czasy zapewne przyzwyczaiłam Was do tego, iż posty pojawiają się średnio raz na tydzień. Chyba czas trochę to zmienić, a to za sprawą nowych pomysłów, co do tematów pojawiających się tutaj :) Postanowiłam dodać trochę popularnego wszędzie "lifestyle'u", aby co nieco urozmaicić bloga i szerzej zaprezentować Wam moje zainteresowania. Posty będą tyczyły się gotowania, kosmetyków, ale i dawno niewidzianych notek na temat interesujących miejscówek w moim mieście. Wszystko będziecie mogli zaobserwować na dniach, na blogu :)
Pogoda za oknem jest iście jesienna. Kiedy spotkałam się w czwartek z Zuzą, nie byłam pewna tego, czy zdjęcia w ogóle nam wyjdą. Nad Poznaniem od dwóch dni "wisiała" gęsta mgła. Okazało się jednak, że pogoda była idealna na zdjęcia. Nie raziło słońce (którego tak nienawidzę na sesjach, bo człowiek zaczyna mrużyć oczy i kolorystyka nie jest zadowalająca), a mgła w dziwny sposób robiła za blendę :D 

Dress I bought before the summer and she was one of my favorite durning "hotter" days.
Airy patterned ... You already had the opportunity to see her in the summer edition HERE, but today I will show you perfect combo for colder days (it is so good to show you how you can wear one thing during whole year even if it is a summer dress :)). How do you like this darker version? Which one is your fav? Let me know in the comment! Have a nice and chillout Friday evening.

Sukienkę nabyłam przed wakacjami i to właśnie w wakacje była jedną z moich ulubieńszych rzeczy na co dzień. Przewiewna, wzorzysta... Mieliście już okazję zobaczyć ją w letnim wydaniu TUTAJ, a dziś wersja na zimniejsze dni :) Jak podoba Wam się "mroczniejsza" wersja? Która bardziej przypadła Wam do gustu? Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach! Przyjemnego, piątkowego wieczoru Wam życzę.
 I WAS WEARING:
dress GINA TRICOT
bag VINTAGE
jacket H&M
boots MANGO
photos: ZUZE

FOLLOW ME ON:
xoxo, 
Sandra.

7 komentarzy :

  1. Bardzo fajnie, że będzie się tutaj więcej działo!! Zdjęcia wyszły mega klimatycznie - bardzo mi się podobają, jak i również stylówka! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dear, lovely outfit!
    PS. GIVEAWAY ON MY BLOG! :) CHOOSE YOUR GLASSES AND! MAYBE YOU ARE THE WINNER :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładna sukienka, pięknie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna buźka, a te nowe wpisy na blogu mogą okazać się całkiem interesujące:) Zainspirowałaś mnie:) Dziękuję!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwono-czarna gama kolorystyczna bardzo pasuje do Twojej urody, to dość niezwykłe :) Jestem ciekawa tych nowych postów.

    COCOCHINES BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozdrawiam :)

    chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń