czwartek, 26 listopada 2015

26.11.2015| BEIGE NONCHALANCE

7 komentarzy :
 
Last post I started with a note about my favorite "song of the week". Today I would like to do it again. Well, while writing this post for you, I checked my Facebook wall and I saw few "shares" of my friends which are also bloggers. Most of them are bloggers, because of the fact, that the person who sings with a voice of angel, for years runs her blog (which, incidentally, I'm a fan :))
What I am talking about is the song called "Soaked" by the beautiful Karolina Baszak. Extremely pleasant song, perfect for autumn, melancholy time of year :) Check it!

Ostatnio wpis rozpoczęłam od wspomnienia o moim ulubionym utworze tygodnia. Dziś chciałabym zrobić to ponownie. Otóż pisząc ten post, natknęłam się na wielokrotnie udostępniany wpis na FaceBook'u przez moje znajome blogerki i nie tylko. Blogerki przede wszystkim, z uwagi na fakt, że osoba, która tę piosenkę wykonuje od lat prowadzi swojego bloga (którego notabene jestem fanką :)). Chodzi mi o piosenkę "Soaked" w wykonaniu przepięknej Karoliny Baszak. Niezwykle przyjemny utwór, idealny na jesienną, melancholijną porę roku :) Sprawdźcie koniecznie!
Recenlty I am not a huge fan of color's experiments . It is very rare for me to wear different colors than black, white or beige. It is just so comfy everyday and easy to make a perfect classy set for a day. Maybe I should show you more colors , hmm? ;)
Today's outfit represents most of my favorite things at the moment. Sweater which I got from DressLink, should be (how the website said) perfect for a summer/beach, because isn't
too thick, and the back is cut. Of course I can not wait to take him for vacations, but wake up! Here it is - beautiful autumn ;) So it's time for a version for colder days.
I love those sunnies which are such glamour and so 60s! Headband of pearls is one of the few things which everytime I wear, people ask me about the brand or compliments her. Do you like it too? :)

Ostatnim czasy nie przepadam za eksperymentami kolorystycznymi i rzadko kiedy zakładam inne kolory niż czerń, biel lub beże. Jest to po prostu bardzo wygodne na co dzień. Bez większego problemu można zestawić ze sobą rzeczy. Może powinnam się trochę "wysilić" w następnych postach.. Chcecie więcej koloru hah? :)
Dzisiejsza stylizacja przedstawia większość moich ulubionych rzeczy na ten moment. Sweterek, który zamówiłam na DressLink - na stronie istniała sugestia, iż nadaje się on bardziej na plażę - ze względu, na to że nie jest zbyt gruby, a z tyłu ma rozcięcie. Oczywiście nie mogę się doczekać, kiedy dane będzie mi na nowo przeżywać wakacje, ale póki co zdecydowałam się pokazać Wam wersję jesienną. Do tego dobrałam okulary glamour w stylu lat 60 oraz opaskę z perełkami (jest to jedna z nielicznych rzeczy, o którą tak często mnie pytano bądź komplementowano, kiedy tylko ją na sobie miałam!).
I WAS WEARING:
sweater DRESSLINK
sunnies DRESSLINK
bag CNDIRECT
pants H&M
boots MANGO
coat MOHITO
headband IRRESISTIBLE ME




FIND ME ON:
 
xoxo, Sandra.

7 komentarzy :

  1. Wonderful hair style!

    http://beautyfollower.blogspot.gr/

    OdpowiedzUsuń
  2. Awww still remember your blog. Nice to see you again!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż za klasa! Wyglądasz pięknie! ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna stylizacja! Fajne okulary :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny minimalistyczny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stylizacja jest cudowna :)
    Wszystko z sobą jest bardzo dobrze dobrane ;)

    OdpowiedzUsuń